Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Powrót do żywych

Ostatni okres był dla mnie istną karuzelą. Przyznaję się bez bicia- wybił on mnie zupełnie nie tylko z formy, ale także chęci do jej podtrzymywania. Kroplą, która przelała wszelkie starania był pobyt w szpitalu.
Powracam jako syn marnotrawny, wraz z piękną pogodą, która motywuje nie tylko do intensywnego otwarcia sezonu rowerowego, ale i starania się do pozbycia nadprogramowych centymetrów, które pojawiły się podczas mało aktywnego zimowania.