29 lipca 2013

Ciekawe fit-aplikacje na smartphone'y - subiektywnie

Jeszcze kilka miesięcy temu, byłam osobą która w kieszeni nosiła Swiss Voice’a… ah, to ładowanie baterią słoneczną (;



Na kilka dni przed ślubem okazało się, iż mój ojciec przedłużając umowę dostał smartphone… którego koniec końców dostałam w akcie desperacji, gdy nikt się do mnie nie mógł dodzwonić. 
Od tego czasu minęło kilka miesięcy i obecnie nie wyobrażam sobie, by zamienić smartphone na tradycyjny telefon. Dostęp do Internetu, możliwość personalizacji oraz kopalnia aplikacji to coś czego bym nie wymieniła (i to w końcu pierwszy od 2 lat telefon, który nie szwankuje od zalania mojego ukochanego Sony Ericssona piwem!).

Jestem gadżeciarą, tak więc wszelakie apki to mój żywioł. Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć kilka które mnie zaciekawiło lub znalazło moje uznanie. Być może coś wpadnie wam w oko? Wszystkie są bezpłatne lub posiadają bezpłatną wersję.


1a. Zombies, Run! lub darmowa wersja ZR Advance czyli ‘Run for your life’ dosłownie!



Program zliczający dystans jak Endomondo, ale… w odrożnienie od niego nie jest tylko statystykiem. Każdy przebiegnięty kilometr jest walutą w grze strategicznej polegającej na rozbudowie swojej fortecy przed atakiem zombie. Osobiście nie grałam (na razie nie biegam), ale pomysł wydaje się ciekawy… i może być dodatkowym bodźcem do pokonywania siebie. Apka posiada wersję, która przygotowuje do przebiegnięcia pierwszych 5km na raz,

1b. Zombie, Run!


Aplikacja o nazwie zwodniczo podobnej do tej z punktu wcześniej...  ale bazująca na jeszcze lepszym pomyśle. 

W mieście panuje dziwna epidemia... amerykańscy naukowcy się nie mylili! Paranoja panująca w tamtym kraju od kilku lat okazała się zapowiedzią pandemii! Zombie apokalipsa nadeszła. 

Wybierasz cel i ruszasz. Na mapie wyświetla się aktualna pozycja zombie, musisz dotrzeć do celu unikając kontaktu... tylko tak przeżyjesz!

Pomysł jest FANTASTYCZNY i dla mnie (osoby grającej w rpgi) posiada niesamowity potencjał do zabawy na świeżym powietrzu. Stanowi impuls do aktywności fizycznej, zmiany oklepanych tras i jest czymś co wychodzi poza kanon takich aplikacji. Godne polecenia dla wszystkich, nawet dla tych, którzy niekoniecznie lubią tematykę post-apo.


2. Endomondo.
Tą aplikacją zainteresowałam się już po założeniu bloga, widząc, że kilka osób robi w nim statystyki. Wcześniej zainstalowałam Navime GPS, który wydawał mi się przyjemniejszy jeśli chodzi o interfejs… niestety program przegrał na starcie w momencie gdy od lullaby dowiedziałam się o akcji ‘pomoc mierzona kilometrami’. Gdyby nie to, pewnie byłabym użytkowniczką Navime GPS z tego chociażby powodu, że wg opinii jest dużo mniej problematyczny. Korzystam z wersji free, czy ktoś zainwestował z PRO?


3. Licznik kalorii od FatSecret



Początkowo miał mi ułatwić określenie liczby kalorii przyjmowanych w posiłkach. Gdyby nie to, że dużo gotuję samodzielnie, a wprowadzanie własnych, wieloskładnikowych posiłków to katorga (a w mojej kuchni co chwile coś się zmienia, jedna potrawa ma wiele wariantów) pewnie byłby szerzej wykorzystywany. Posiada naprawdę bogatą bazę produktową przez co warto na niego zwrócić uwagę (żywność (również ta dyskontowa!), restauracje) i być może brakło mi jedynie cierpliwości w jego obsłudze. Pozwala kontrolować ilość spalonych kalorii i robi świetne wykresy kontroli wagi. Posiada wbudowany czytnik kodów kreskowych. Program ma niestety jedna przykrą wadę… do jasnej cholery, co to jest miarka kuchenna? Nigdzie nie jest to zdefiniowane, a parametr ‘1 miarka kuchenna’ pojawia się niesłychanie często.


4. E-Codes Free



Dla każdego kto dba o zdrowe żywienie, substancje kryjące się pod znakami ‘EXXX’ nie powinny być obojętne. Odkąd pamiętam czytałam etykietki, moje dziwactwo rozprzestrzeniło się po znajomych, z czego jestem niezmiernie dumna- kiedy znalazłam program zwalniający mnie z obowiązku pamiętania wszystkich skrótów od razu podbił moje serce. Jest unikalny, ponieważ nie tylko demaskuje skrót… opisuje wszelakie działania, ostrzega, ujawnia cele w jakich dana substancja jest wykorzystywana, podaje kraje w których substancje są zabronione. Posiada historię wyszukiwania. Korzystam z wersji free.



5. QR&Barcode

Czytnik kodów QR, pozwala jednak również na wyszukiwanie informacji o produktach w sieci po zeskanowaniu kodu kreskowego. Posiada wersję, która prócz dostępu do Internetu nie wymaga żadnych innych zezwoleń (kto instaluje aplikacje, wie jaki trend obecnie panuje u programistów).


6. Drinking Water


Pozycja dla każdego kto próbuje dbać o odpowiednie Blogger jest bezpłatnym narzędziem oferowanym przez firmę Google, służącym do publikowania blogów i łatwego dzielenia się swoimi przemyśleniami z całym światem. Blogger ułatwia publikowanie tekstu, zdjęć i filmów w blogu osobistym lub blogu zespołu.nawodnienie. Program jest w swej prostocie banalny: ustawiamy ilość kubków wody, które powinniśmy wypić, czas startu przypomina cza i koniec. Gdy program stwierdzi, że nic nie piliśmy przypomina o sobie- nam pozostaje uzupełnić płyny i kliknąć na szklankę… która napełnia się wodą i zapisuje godzinę. Program pozwala na prowadzenie statystyk. Wszystko jest w miarach objętościowych


7. Motivate Me! PL


Aplikacja śmieciowa, która nie ma funkcji innej niż motywowanie obrazkami i sentencjami w wybranej dziedzinie i z wybraną częstotliwością.


A Wy, posiadając smartphone'a pomagacie sobie fit-aplikacjami?

10 komentarzy:

  1. Mój iPhone jest niestety trochę, nazwijmy to rombnięty i niestety nie mogę zainstalować żadnej tego typu aplikacji i zastanawiam się jak mogę rozwiązać ten problem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłoś się do serwisu powinni pomóc ;)

      Usuń
  2. Ja osobiście korzystam z Endomondo - super sprawa. Dodatkowo korzystała z innej aplikacji pozwalającej liczyć wypitą wodę. Nome couth - też ciekawa appka, ale po angielsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy nawet u Ciebie nie widziałam całych tych zestawień z Endo; tak mi się kojarzy.

      Usuń
  3. Też byłam fanką zwykłych telefonów bardzo długo. Dotykowy? Nie, broniłam się rękoma i nogami, aby tylko do tego nie dopuścić. W końcu jednak oddałam mój rozsuwany SE mamie i sama kupiłam Xperię. Jestem zadowolona, bo rzeczywiście jest mnóstwo możliwości, szczególnie korzystanie z internetu jest wygodnie. Z aplikacji czasem coś testuję, ale głownie używam endomondo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja należałam do tych, co twierdzili, że to zbytek cywilizacji, bo wystarczały mi polifonia i możliwość ustawienia własnego dzwonka. Cóż, jesteśmy kobietami!

      Usuń
  4. i jak zdjecia do poradnika kobiecych sylwetek? dasz sie namowic;)?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopóki nie zgubiłam swojego smartphone korzystałam z aplikacji, oprócz endomondo miałam np. aplikację wyświetlającą mi rozkłady jazdy autobusów i tramwajów w moim mieście :)Teraz zbieram fundusze na nowy telefon.
    Zaciekawiłaś mnie tą aplikacją do odczytywania E składników i Motivate Me ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta z E-składnikami na prawdę jest warta zainstalowania (;

      Usuń
  6. 4 i 6 bardzo mi przypadły do gustu, muszę je chyba zainstalować ;D

    OdpowiedzUsuń