24 lipca 2013

Obecny stan rzeczy vol. 2

Minal prawie miesiąc od ostatniego pomiaru. Chociaż waga stoi raczej w miejscu (nadal oscyluje w okolicach 68 kg), to pewne efekty widzę po ubraniach. Jak już pisałam zmieściłam się miedzy innymi w spodnie z chińska numeracja 28. To tylko podkręciło moja ciekawość do aktualnych wymiarów. Dlatego czas na podsumowanie vol. 2.

Ciesze się, ze straciłam cokolwiek- ponieważ popełniam mnóstwo błędów, jestem niekonsekwentna w ćwiczeniach i właściwie poziom trzyma moja jazda na rowerze, gdzie tygodniowo (pon-pt) robię ok. 100 km. Nadal trzymam się w ryzach z cukrem, przy czym zatrzymałam się przy 2 łyżeczkach cukru. Moim wielkim przewinieniem jest nieregularność posiłków, szczególnie śniadań!!!

Postanowienia:
- śniadania, śniadania, śniadania!
- poprawienie regularności ćwiczeń w domu (wyzwanie przyjęte: Mel B + Tiffany; maraton treningowy)
- nie podnosić cukru

14 komentarzy:

  1. Super wyniki, jak na miesiąc naprawdę imponujące:-) I mimo 10kg różnicy wymiary masz niemal identyczne jak ja:-) Ze slodzeniam polecam calkowite zaprzestanie słodzenia, ja nie slodzę już 10lat i słodzona herbata czy kawa są dla mnie ochydne;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za mile slowa (; Przegladalam Twoje podsumowanie i uwierz, ja wiem gdzie siedzi te 10 kg roznicy! (w brzuchu, brzuchu, brzuchu!) Ja bym powiedziala, ze obecnie mam wymiary wyjsciowe dla Ciebie (z 10 maja) i mam nadzieje, ze rezultaty beda podobne (bo co jak co, ale Tobie tez idzie swietnie). Co do slodzenia- dla kogos kto jeszcze 3 mce temu do kawy dodawal 8 lyzeczek zaprzestanie slodzenia byloby nie do przeskoczenia. Ale weszlam na ten etap, gdzie niektore rzeczy zaczynaja byc 'za slodkie' (;

      Usuń
  2. Piękne wyniki ;). Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też czasami brakuje konsekwencji, trzeba nad tym po prostu pracować :) A wyniki fajne, oby tak dalej! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta praca nad konsekwencja czasami wydaje mi sie trudniejsza niz sama praca nad figura (;

      Usuń
  4. Wyniki naprawdę dobre :) gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję cudownych wyników! Mam nadzieję, że wskoczysz do mnie i zostawisz komentarz: fit-fit-and-fit.blogspot.com ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluje, zmniejszenie obwodu o 3-4 cm to zmiana ubran o rozmiar mniejszy naprawde gratuluje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, ze utrzymam tempo. dziekuje (;

      Usuń
  7. wow jaki spadek! Fajnie, że bierzesz udział w wyzwaniu, ktory dzien?
    Nie pusza! o dziwo! to chyba TT tak dziala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzis drugi dzien wyzwania, zaczelam wczoraj
      ciekawe... moje pry jakimkolwiek czesaniu na sucho sie pusza, nawet po scieciu czesci wlosow traktowanych wszystkim czym sie da (;

      Usuń
  8. Bardzo dobre wyniki :) Chciałabym żeby mi tyle centymetrów z ud ubyło :/ Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń