8 sierpnia 2013

Ogień, czyli...: Zupa z soczewicy


Tak, dziś kolejny przepis z serii "Ogień, czyli...". Bardzo dziękuję za pozytywną reakcję na pierwszy przepis, który najłatwiej znaleźć w zakładce o tym samym tytule co seria.

Zupa z soczewicy (soczewicowa)

Tak naprawdę istnieją dwa warianty tej zupy- gotowana i podsmażana. Preferuję ten pierwszy, może dlatego, że to było moje pierwsze spotkanie z soczewicą. Ta potrawa znów ma 3 podstawowe zalety: taniość (jak to brzmi, słowotwórstwo pełną gębą), łatwość przygotowania (gotuje się sama), niskie IG przy dużej tendencji do bycia sytym daniem- nie ma zabielania czy zasmażki!
Najczęściej gotuję ją gdy wiem, że drugi posiłek będzie skromniejszy lub nie będzie czasu go przygotować. Kolejna potrawa idealna na kilka dni, szczególnie chłodniejszych.

Składniki:



Woreczek soczewicy czerwonej (400g)
Przecier pomidorowy (2 łyżki) lub 2 pomidory 
2 marchewki
Seler (opcjonalnie)
Sól, pieprz, ostra papryka- Ew. kostka rosołowa jeżeli ktoś lubi

Uwaga: dostępna jest również soczewica zielona, gotowałam z niej zupę i osobiście polecam wybrać czerwoną odmianę- zachowuje ładniejszą strukturę.

W kuchni potrzeba:
Garnka,
Palnika,
Noża,
Opcjonalnie jeśli ktoś posiada blender- ale tak naprawdę użyłam go raz

Cena dania:
Ok. 5-6 zł (w zależności od cen produktów), nadmienię, że specjalnie kupowałam wszystkie produkty!

Wystarcza na:
dla 2 osób na przynajmniej 2-3 dni

Dodatki które proponuję:
Sama! Chociaż mój mąż uwielbia dogryzać kanapką z szynką.

Przygotowanie:

1. Soczewicę wrzucamy do gara, płuczemy i zalaną wodą stawiamy na palnik. Gotujemy ok. 20-30 min.

Uwaga: Nie radzę solić podczas gotowania, soczewica i strączkowe mają to do siebie, że gdy posoli się je przed uzyskaniem miękkości… gotują się o wiele dłużej! Jeżeli ktoś miałby dylemat jaką ilością wody zalać- przynajmniej dwa razy więcej objętości niż zajmuje sama soczewica.

2. Gdy soczewica stanie się miękka dodajemy marchewki pokrojone jak kto lubi i trochę selera (ok. małą garść).

Uwaga: Jeżeli ktoś niezbyt preferuje smak selera- proponuję sobie odpuścić jego dodawanie. Soczewica niesamowicie podkreśla jego aromat.

3. Jeżeli ktoś lubi- teraz jest moment na kostkę rosołową lub doprawianie: solą, pieprzem i łyżeczką ostrej papryki proszkowanej.

4. Do zupy dodajemy 2 łyżki przecieru pomidorowego. Zupa powinna sama uzyskać gęstą konsystencję. W tym momencie można dodać pomidory (z puszki lub świeże), ja tam jako rasowy chemik wolę chemię z przecieru ;] 

Uwaga: jeżeli okazałoby się, że nadal mamy leji-dupę, wystarczy pogotować na wolnym ogniu jeszcze chwilę. Soczewica lekko się rozgotowując sama utworzy zupę idealną. Można całość potraktować blenderem, nie jest to konieczność.


Gotowe. Smacznego!

Polecam spróbować z kiełkami, np rzeżuchy. Niestety moje są nadal w formie ziarenek, dlatego posłużę się zdjęciem znalezionym:

(http://sprawdzonakuchnia.pl/zupa-czerwonej-soczewicy/)

17 komentarzy:

  1. Znowu narobiłaś mi smaku! Ja bym jeszcze zrobiła z tego wersję dietetyczną - zblenodwała, posypała dużą ilością żółtego sera i dodała pszenne grzanki! :D
    W takiej postaci uwielbiam grochówkę... Pyszności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej formie z grzankami uwielbiam zupę brokułową albo kukurydzianą (która stała się hitem na specjalizacji, gdy zdradziłam przepis). Grochówkę od dzieciństwa zajadało sie samą albo z chlebem, dlatego też soczewicową podaję identycznie

      Usuń
  2. ja się czaję wokół soczewicy już od jakiegoś czasu, ale nigdy jeszcze nie kupiłam .. rodzice wyjeżdżają na wakacje to może dla siebie zrobię w przyszłym tygodniu ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna, której jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O coś dla mnie! :) Wczoraj gotowalam zupkę warzywną i chciałam dorzucić makaron, ale zauważyłam w kąciku szafki soczewicę i pomyslałam: czemu nie spróbować czegoś nowego :) To jest pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bylo podobnie- przechodziłam koło półek z woreczkami soczewicy i w pewnym momencie wciapałam do koszyka- 'raz się żyje'!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. "nadal mamy leji-dupę" poezja :)

      Usuń
    2. chyba muszę panować nad tym co piszę ;]

      Usuń
    3. ale wlasnie to jest cudowne w Twoich opisach :))

      Usuń
  6. Tak tak dalej pójdzie to napiszę do wydawnict, żeby wydali twoje przepisy w formie książki kucharskiej z tytułem " Dania dla studentów i osób dbających o linię" lub "Chowder gotuje" - coś w tym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha (; i tak będę przymierać głodem, bo wszyscy rasowi studenci jak już coś ściągną tą książkę w formie pdfa z chomika xD ale bardzo miły komplement, na pewno mogę obiecać nadal dania proste, ciekawe i tanie ;]

      Usuń
    2. Niekoniecznie - zawsze można wydać ebook:) trzymam Cię za słowo (:

      Usuń
  7. wygląda apetycznie, chociaż ja właśnie bym jeszcze pewnie mocno zblendowała (uwielbiam zupki kremy)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam twaróg z dżemem, albo z owocami. Czasem używam też miodu, bo jest bardzo zdrowy. Tym bardziej, że przy śniadaniu można zaszaleć ;).

    OdpowiedzUsuń