Przejdź do głównej zawartości

Obecny stan rzeczy vol. 6 - podsumowanie roku 2013

Ostatnio, jakimś cudem ominęłam rozliczenia z wymiarów, w takim razie będzie to post podsumowujący moją półroczną działalność anihilacyjną nadwagi na mnie.

Stwierdziłam, iż moja tabelka nie do końca jest kompletna- zupełnie nie uwzględniałam obwodu na wysokości pępka, oraz ok. 2-3 cm poniżej jego, czyli tzn oponki. Pokusiłam się również o zmierzenie ponownie szyi... i wyszły mi dwa wymiary. W połowie jej długości jest to 31 cm, jednak bliżej 'nasady' wartość ta wynosi już 34 cm. I szczerze mówiąc nie wiem, który wynik jest poprawny.

Nie mniej, nie rozwodząc się zbyt wiele, oto zestawienie:


Od ostatniego pomiaru, udało mi się zredukować obwód talii o kolejne 3 cm- sukces! Reszta parametrów raczej nie drgnęła, waga nieznacznie spadła.
Porównując ostatnie dwa miesiące z poprzednimi- redukcja jest najmniejsza. Warto zauważyć, że ograniczyłam jednak swoją aktywność fizyczną, sezon rowerowy dogasa, a ja sama przestałam regularnie ćwiczyć. Na polu bitwy pozostał jedynie sam sposób odżywiania. Po drodze okres świąteczny okazał się czasem małych i dużych grzeszków- cóż, nie potrafiłam się oprzeć makowcowi czy ciastom orzechowym. Tutaj powinnam kajać się sama przed sobą.

Co mnie cieszy, nadal utrzymuję regularność śniadań oraz ilość cukru- były to największe wyzwania dla mnie.
Czas na podsumowanie półrocznej walki: straciłam 14,5 kg. Uświadomiłam sobie jednak, że moje odchudzanie zaczęło się trochę wcześniej, niż prowadzenie bloga. Tuż przed jego otwarciem ostatnim pomiarem masy był wynik 78 kg. Wtedy dałoby to wynik prawie 20 kg łącznie!
Z czego cieszę się najbardziej? 16 cm mniej w talii! Nie ukrywam, że to właśnie okolice brzucha zmotywowały mnie do walki ze sobą i pomimo tego, iż do płaskiego brzucha jeszcze daleka droga, to mogę być z siebie dumna.

Ale tak na prawdę najbardziej cieszę się z tego, że trwam, a moja świadomość dietetyczna wciąż rośnie. Porównując siebie z maja/czerwca, a dzisiaj wiem o wiele więcej niż na samym początku. Nie wierzę w diety cud, a jedynie 'diety' jako pojęcia zmiany nawyków żywieniowych na całe życie.

Mały spam:
Znów u Asi S coś ciekawego. U niej na blogu ciągle coś się dzieje (;

Komentarze

  1. Wow, super efekty! 16 cm mniej w talii, to musi być cudowne uczucie! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo :) Widać postępy :) rzeczywiście sporo się zmieniłaś - na plus oczywiście :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę... widać to nie tylko w wymiarach, ale i moim samopoczuciu- w końcu zaczęłam się trochę bardziej akceptować i pozwalać sobie na eksperymenty z ubiorem- papa męskie t-shirty (;

      Usuń
  3. Gratulacje ! Sama straciła ogólnie prawie 30 kg wiec wiem jaka to radość widzieć każdy spadający cm :) Teraz skupiam się na rzeźbieniu sylwetki, wiec powodzenia w dalszej walce o lepszą siebie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 kg? Wow... podziwiam, to dopiero wyczyn!

      Usuń
  4. Gratuluję efektów :) Oby nowy rok był równie owocny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słonik bardzo gratuluje i gorąco pozdrawia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje wytrwałości i motywacji i efektów :) Fajnie jest czytać, oglądać wyniki osób, które walczą/walczyły z nadwagą :) Takie metamorfozy motywują :)
    Pozdrawiam i zapraszam na blog mojej koleżanki o odchudzaniu, jak schudnąć 10kg itp. :)
    srodkiodchudzajace.com.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Metamorfoza w zdjęciach z rozmiaru 42/44 do 36/38

Pewien czas temu pisałam, że przymierzam się do opublikowania rezultatów w rzeczywistości, tak by cyferki które zamieszczam na blogu mogły znaleźć swoje odniesienie w wyglądzie. Cóż, zdjęcia innych dziewczyn 'przed' i 'po' działają na mnie niesamowicie- zazdroszczę takich postów, tak i ja postanowiłam takowe zestawienie wykonać. Co prawda moje odchudzanie i praca nad sylwetką nie jest zakończona, ale czemu nie?
Od razu muszę zaznaczyć, że nie mam zdjęcia w bieliźnie 'przed'. Od opublikowania zdjęcia 'w trakcie' też powstrzymuje mnie kilka aspektów- dlatego mam nadzieję, że wybaczycie mi takie w ciuchach. Zdaję sobie sprawę z tego, iż mogą być mało miarodajne.
Posiłkując się tabelą rozmiarów swój rozmiar początkowy określiłam na 42/44. Natomiast obecnie jest to 36/38. Tutaj aktualne zestawienie w liczbach.
Rozmiar 42/44 - zdjęcia z przełomu kwiecień/maj

Rozmiar 36/38 - zdjęcia z dnia dzisiejszego. Zdjęcia są słabej jakości, zdaję sobie z tego sprawę- nies…

Miejsca w sieci, w których można mnie śledzić - porównanie portali pomagających w odchudzaniu

Tym razem zbiór stron i portali internetowych, z których korzystam w celu śledzenia moich postępów.

1. Slank
2. FatSecret
3. Endomondo
Ktoś mógłby zapytać - dlaczego korzystam z aż trzech, przy czym w każdym aktualizuję dany z różną częstotliwością. Odpowiedź jest prosta - bo żaden z tych portali nie jest idealny i każdemu czegoś w mojej opinii brakuje. Nie znalazłam do dziś strony idealnej, dlatego wspomagam się nimi trzema.

Stąd pojawił się również pomysł na porównanie tych trzech stron.

Jesteście ciekawi, który jest najbardziej użyteczny, który może Wam się przydać?


Slank.pl Endomondo.pl FatSecret.pl Oprawa wizualna / łatwość w poruszaniu się po portalu +++
Tutaj prym wiedzie Slank, szata graficzna cieszy oko i pozwala na znalezienie wszystkich informacji w kilka sekund. Obsługa tej strony nie powinna sprawić problemu nikomu, nawet osobie która przed chwilą założyła tam konto. +
Drugi w mojej opinii jest Endomondo, który również nie sprawia większych problemów, zarówno w wersji andr…

Slank.pl- gra w odchudzanie + KONKURS!

Dzisiaj przychodzę do was z notką dotyczącą portalu Slank.pl..

Pierwsze co było pozytywnym zaskoczeniem, to to, iż Slank.pl jest czymś co można określić jako portal społecznościowy zrzeszający ludzi zainteresowanych dietetyką, szukających motywacji i próbujących zmienić siebie, a rejestracja na nim jest darmowa. Jest czymś co porównałabym do dietetycznego facebooka, do tego w bardzo przyjemnej i przejrzystej szacie graficznej.
Zerknijmy na mój panel:
Po rejestracji mamy widok na przejrzysty i prosty do opanowania interfejs, po którym zamierzam was oprowadzić.
Pierwszą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę- to 'mój dziennik'. Po publikacji posta, pojawia się on w zakładce blogosfera- każdy może Cię zmotywować i samemu można komunikować się z innymi użytkownikami serweru. Tutaj także można skontaktować się z administracją strony- zadać pytanie, przesłać opinię lub podesłać pomysł do realizacji.
Niezależnie od blogosfery działa zakładka 'dyskusje':
Tutaj znajdziemy zarówno…